Francja to kraj serów, wina, lawendy i modowej elegancji. Nie na darmo istnieje powiedzenie "Francja elegancja". Oczywiście najbardziej znane i popularne są berety, ale o tej porze roku niezbyt się sprawdzają. Francuski styl w moim wydaniu, to mieszanka dziewczęcości, elegancji i naturalnie kolorów: białego, granatowego i czerwonego. Spódniczka, którą przywdziałam jest delikatna, jak piórko, w ładny wzorek. Czerwona kokarda podkreśla figurę, podobnie jak białe body, które jest co prawda bardzo wygodne, ale nie warto go nosić, gdy ma się w planach wyżerkę ;). Nic się nie ukryje. Na nogach ponownie balerinki, nic nie poradzę, że do wszystkiego mi pasują, a już zwłaszcza do spódniczek :). Uwieńczeniem francuskiego zestawu jest czerwona kokarda na włosach. Rolę biżuterii pełni pełni bukiet z jaśminu, ach, pięknie pachnie ^^.
Spódnica - Camaieu
Body - Bonprix
Baleriny - Ryłko
A na dodatek piosenka, oczywiście francuska :D - http://www.youtube.com/watch?v=XfCCqiolNjk






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz