Wracam po krótkiej nieobecności, spowodowanej nadmiarem zajęć i brakiem weny twórczej :). Blog już prawie umarł śmiercią naturalną, ale spróbuję przywrócić go do żywych. W dzisiejszej stylizacji dominują pastelowe kolory, trend, który bardzo przypadł mi do gustu. Delikatne róże i błękity ładnie podkreślają moją opaleniznę (która w końcu przybrała barwę inną niż pomarańczowo-spieczono-czerwoną). Zarówno bluzka, jak i spodnie są nowościami w mojej szafie. Kupione zostały podczas poszukiwań torebki, której niestety nie znalazłam, straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek ją kupię, ale za to zyskałam ten pastelowy zestaw. Bluzka jest bladoróżowa, z baskinką, perełkowym kołnierzykiem - urok, słodkość, dziewczęcość w jednym. Spodnie to klasyczne jasno dżinsowe rurki, które zwróciły moją uwagę z racji swojej ceny (30zł !), a takie uniwersalne spodnie, wiadomo, zawsze się przydadzą ;). Uzupełnieniem całości są sandałki na koturnie i kopertówka w kolorze bluzki.
Bluzka - Mohito
Spodnie - House
Buty - CCC
Torebka - Ryłko
Odważyłam się pokazać oczy :D. Miłego tygodnia !






Śliczna baskinka :)
OdpowiedzUsuń