Po jakże miłym i obfitującym w wycieczki rowerowe weekendzie, czas zacząć kolejny tydzień. Coraz trudniej radzić sobie ze szkolną rzeczywistością, zwłaszcza jeśli słońce tak pięknie świeci. Ale pomijając wszystko, stwierdzam, że kobiece szafy to jednak studnie bez dna. Przedstawiam kolejne wykopalisko :). Jeansowe ogrodniczki. Szerokie nogawki, szerokie szelki i jaka wygoda ! Połączyłam je z białym body, moimi ukochanymi balerinami i dużą torbą. Spodenki, gdy je przymierzyłam poszerzały nieco moją figurę, zatem wpadłam na pomysł przewiązania się w pasie czarną apaszką w białe grochy. Wprowadza nieco klasycznego stylu i ładnie podkreśla talię. Ostatnim elementem są okulary pilotki. Usta zabarwiłam odrobinę koralową szminką. Nakładana palcem wygląda bardzo naturalnie. Całość kojarzy mi się z pin up.
Miłego tygodnia ! :)




Ślicznie :)
OdpowiedzUsuń