Niezwykle rzadko zdarza mi się nosić adidasy, czy sportowe dresy. Wyjątkiem są wycieczki rowerowe ;). Ale czasem, gdy pogoda niezbyt sprzyjająca, gdy nie chce się kompletnie nic, po prostu nie mogę oprzeć się swetrom i trampkom. Jak widać nie jest to typowo sportowy strój, ale przecież nie pozbawię się do reszty dziewczęcości. Głównym elementem, do którego dobierałam całą resztę, są tenisówki w pastelowych kolorach. Do nich wygodne szare rurki, jak zwykle podwinięte. Gdy zawinie się je lekko ponad kostkę, ładnie podkreślają nogi. Spróbowałam raz i nie mogę przestać :). Powyżej, wygodny, acz uroczy sweterek w różowym kolorze. Następnie kolejna część garderoby, z którą rzadko się rozstaję to koszula z kołnierzykiem. Jak widać kołnierzyki nie zawsze wiążą się z nienaganną elegancją. Dopełnieniem całości jest błękitna opaska na głowie, oczywiście dobrana do tenisówek :).
Koszula - Primark
Sweter - Mohito
Spodnie - Bershka
Tenisówki - Deichmann
Miłego tygodnia ! :)






dodawaj większe zdjęcia, wtedy będzie lepiej wyglądać :)
OdpowiedzUsuńpowiększ zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńI teraz widać mi zmarszczki ._.
OdpowiedzUsuń